Autor Wątek: CAMRY 5sfe 2,2 rocznik 92  (Przeczytany 27659 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

AGILESS

  • Gość
Odp: CAMRY 5sfe 2,2 rocznik 92
« Odpowiedź #45 dnia: 28 Czerwca 2009, 00:18:50 »


Jak trafię jakiś sprawny 5S-FE, to zrobimy eksperyment : zalejesz swój silnik syntetykiem po płukaniu go, i jeśli padnie, to dostaniesz ode mnie 5S-FE + przekładkę gratis, po czym będziesz go mógł zalać nawet smołą  <diabel>

pzdr

Nie ma problemu, lubię eksperymenty, na których ewentualnie nie ucierpię.  <diabel>

Jeszcze raz powtarzam, że nie mam nic przeciwko olejom syntetycznym, oczywiście są lepsze i na pewno nie podlega to dyskusji, ale pisanie, że mineralny zabija czy też niszczy silnik to dla mnie brednie. Całe lata w samochodach stosowano oleje mineralne i samochody jeździły i nadal będą na nich jeździć (mówię tu o ludziach dbających o swoje samochody).
Żeby przejść na syntetyk trzeba by być w 100% pewnym czy pompa oleju poradzi sobie z rzadszym olejem, czy stare uszczelniacze nie zaczną przepuszczać i czy faktycznie nie odklei się jakiś „parch” i nie zatka nam jakiegoś kanału olejowego i w konsekwencji powiedzmy paneweczka nie powie „DOSYĆ”. To oczywiście tylko gdybanie, ale można zadać jeszcze parę pytań. Nie twierdzę, że jestem wielkim globtroterem, choć trochę kilometrów zrobiłem i naprawdę na olej mineralny nie mam powodu narzekać i nie zaryzykowałbym przejścia na olej syntetyczny.
Pozdrawiam

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: CAMRY 5sfe 2,2 rocznik 92
« Odpowiedź #46 dnia: 28 Czerwca 2009, 02:28:14 »
Nie ma problemu, lubię eksperymenty, na których ewentualnie nie ucierpię.  <diabel>

No to stoi. Czasem jednak trzeba coś zaryzykować, żeby zyskać. No risk - no fun  :police:

Jeszcze raz powtarzam, że nie mam nic przeciwko olejom syntetycznym, oczywiście są lepsze i na pewno nie podlega to dyskusji, ale pisanie, że mineralny zabija czy też niszczy silnik to dla mnie brednie.

Miło z Twojej strony, bo niejeden się upiera, że nie ma lepszego oleju, nad mineralny  <diabel> Myślę jednak, że te "brednie" można bardzo łatwo zweryfikować, ale o tym za chwilę.

Żeby przejść na syntetyk trzeba by być w 100% pewnym czy pompa oleju poradzi sobie z rzadszym olejem, czy stare uszczelniacze nie zaczną przepuszczać i czy faktycznie nie odklei się jakiś „parch” i nie zatka nam jakiegoś kanału olejowego i w konsekwencji powiedzmy paneweczka nie powie „DOSYĆ”.

Pompa od tego ma specyfikację i zakres luzu roboczego, żeby go zmierzyć, i wiedzieć wszystko o jej stanie. Jeśli pompa nie mieści się w określonym wymiarze, to nawet napchanie smaru w silnik wiele nie pomoże - ciśnienia nie będzie. Sprawdzone.

Rzadszym ? To brzmi jak obiegowa opinia, że "5W to na 100% syntetyk, 10W to półsyntetyk, a 15W to paaaanie już na pewno jest minerał". Co w takim razie kolega powie na syntetyczny 15W50, 20W60, czy chociażby mój półsyntetyk 15W50 ? Gęstość nie determinuje bazy oleju, a jest jedynie jego parametrem.

Poza tym... skąd "parch", skoro silnikowi tak dobrze z minerałem ? Parch może równie dobrze odkleić się sam z siebie, niezależnie od oleju, chociażby w wyniku wstrząsów spowodowanych spalaniem stukowym, czy drganiami silnika.

Przy czym właśnie na syntetycznych i półsyntetycznych ciężej o powstanie jakichkolwiek nagarów - vide moja głowica po 70kkm przebiegu na Motulu 6100 10W40 :



Większa rozdzielczość : http://img10.imageshack.us/img10/4649/17907254.jpg

Teraz, wracając do bredni. Prosiłbym zarówno Ciebie, jak i kolegę "Camry 2.2" o poświęcenie 15 minut na odkręcenie tych 4 śrub i zrobienie zdjęcia tego, co tam widać pod deklem.

Myślę, że to nie będzie bardzo miarodajne, ale pozwoli wysnuć pewne wnioski ;)

pzdr



3VZ.pl



Offline Camry 2.2

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 962
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: CAMRY 5sfe 2,2 rocznik 92
« Odpowiedź #47 dnia: 29 Czerwca 2009, 16:32:06 »
Marcinnnie,przy zmainie pompy olejowej opisywalem co zastalem po pod spodem silnika po 400kkm,bylo taksamo bialutko jak u Ciebie,czysciutko,zadnych osadow zadnego syfu na dnie miskli olejowej.Nigdy nie regulowalem zaworow aprzed zmniana påompyzaczely pracowac glosniej niz zwykle,ale usluchalem sie Toyoty i tylko wymienilem na pompe fabrycznie nowa kompletna i coz silnik mruczy jak nowy po uzyskaniu wlasciwego cisnienia w magistrali olejowej.Nie rozbiore silnika gdzy nie robie tzw (ingrepu) czyli wkraczania do otwartcy precyzyjnych mechanizmow bez potzreby.Skraca to zywotnosc silnika.Po tosa pewne zespoly(moduly) aby je wymieniac a nie poszczegolne czesci i pozniej sa problemy kiedy czesc nowa pracuje z czescia uzywana..
Dzisiaj jest taka zasada naprawy pojazdow i tak ucza w szkolach o mechanice pojazdowej i taksa skonstruowane pojazdy gdzie wystarczy tylkodbac o pewne zespoly i nigdy nie trzeba silnika przez cala zywotnosc rozbierac..Zdjecie walkow skraca ich zywotnosc i trwalosc,dlategoze zakrecamy zpowrotem recznie wpewnej kolejnosci,taki montaz byl dobry 20 lat temu,niestety najlepszy jest kiedy urzadznie na tasnie montuje na raz wszystkie srúby.
Prawidlowo eksploatowany silnik nie wymaga nigdy podniesienia glowicy i jeuj rozbiorki,ale jazda na starym glikolu .pårzegrzanie glowicy z powodu ubytku plynu lub uszkodzanej chlodnicy jest wina ekploatujacego samochod.
Moj olej to 5W-50 Mobil -No-1
Pzdr.Camry 2.2

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: CAMRY 5sfe 2,2 rocznik 92
« Odpowiedź #48 dnia: 29 Czerwca 2009, 20:53:32 »
Ja wierzę ;)

Przy okazji masz sporo racji : jakby pewna pani nie przegrzała mojego 3VZ, to pewnie oszczędziłaby mi zrzucania głowicy ;)

pzdr
3VZ.pl




 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl