Witam wszystkich.
Jestem posiadaczem corolli od 2 tygodni. Wyposażona jest ona w włącznik świateł drogowych w zapłonie. Szybko się do tego przyzwyczaiłem i nie przekręcałem właściwego włącznika. Przedwczoraj wracając ciemną nocą, przez lasy nagle poczułem.............jakby mi oczy pękły :-o. Totalna ciemność. ........Odruchowo zacząłem przekręcać włącznik świateł i się zapaliły. Dobrze, że droga była mi znana i wiedziałem, że znajduję się na prostym odcinku.Strach pomysleć, co by było kiedy pokonywałbym jakąś serpentynkę.
Reasumując: zawsze należy włączyć światła właściwym włącznikiem.
P.S. Akcja była poprzedzona chwilą palonego plastiku. Pewnie jakiś przekaźnik poszedł.