Autor Wątek: Zapieczony tłoczek ....  (Przeczytany 6424 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Piotr Sas

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2768
  • Płeć: Mężczyzna
Zapieczony tłoczek ....
« dnia: 10 Grudnia 2009, 21:35:48 »
Witam.
Może ktoś z was ma pojęcie jak rozruszać zapieczony tłoczek hamulcowy bądź gdzie zamówić komplet tłoczków na przód do E11 za rozsądne pieniądze?

Pozdrawiam
Obi

Robsajson

  • Gość
Odp: Zapieczony tłoczek ....
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Grudnia 2009, 22:05:10 »
Witaj.
Ja poradziłem sobie z zapieczonym tłoczkiem dzięki WD-40,starym klockom hamulcowym i dużej cierpliwości.WD-40 jest kilka rodzaji.Trzeba znaleźć taki bez silikonu i smarujący a nie odrdzewiający bo guma ochronna szybko się rozleci.
Odginasz gumę w kilku miejscach i walisz WD ile wlazie a odginasz w kilku miejscach żeby swobodnie cały syf mógł sobie wypłynąć.Palisz fajkę,dopijasz browar,urządzasz pogaduchy i po 15 minutach wsadzasz klocki w szczęki i podważasz tłoczek żeby się schował.Jak zacznie znowu ciężej iść powtarzasz manewr z WD.Jeśli zdecydujesz się na demontaż całej szczęki uważaj żeby płyn hamulcowy nie skapał Ci na gumę bo się też może rozsypać.Mam nadzieję ,że moja rada Ci pomoże.U mnie już kilka razy(w różnych autach)zdało to egzamin.
Ps.Nie zapomnij odkręcić korka zbiorniczka wyrów.płynu hamulcowego :-)
Pozdro

Offline lewmichal

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 628
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zapieczony tłoczek ....
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Grudnia 2009, 22:07:52 »
Ale jeżeli tłoczek ma wżery, to pozostaje tylko do wymiany, bo będzie się często zapiekał. Ja ostatnio przerabiałem to w Carinie. Części zamawiane w Toyocie (tłoczek + uszczelki gumowe) ok. 200 zł.

Robsajson

  • Gość
Odp: Zapieczony tłoczek ....
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Grudnia 2009, 23:14:02 »
No niestety tłoczki,szczególnie jeśli klocki są używane do końca swojej żywotności lubią się zapiekać. Na wżery nie ma rady i jeśli wystąpią trzeba je wymienić.
Pozdro

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Zapieczony tłoczek ....
« Odpowiedź #4 dnia: 11 Grudnia 2009, 00:39:20 »
Bez urazy, ale czy to na pewno tłoczki ?
Pierwsze co się "sypie" w zaciskach to kołki prowadnic.
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline Piotr Sas

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2768
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zapieczony tłoczek ....
« Odpowiedź #5 dnia: 11 Grudnia 2009, 11:23:21 »
Bez urazy, ale czy to na pewno tłoczki ?
Pierwsze co się "sypie" w zaciskach to kołki prowadnic.
Pozdro.
Perzan na 100 % tłoczek z lewej strony.
Już raz był robiony przez mechanika i dlatego bardziej bym sie skłaniał ku jego wymianie.

Pozdrawiam
Obi

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Zapieczony tłoczek ....
« Odpowiedź #6 dnia: 11 Grudnia 2009, 22:58:16 »
Perzan na 100 % tłoczek z lewej strony.
Już raz był robiony przez mechanika [...]

To wiele tłumaczy ;)  <diabel>  :grin:
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl