Autor Wątek: Wasze Starlety i ich usterki  (Przeczytany 8427 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

bol0

  • Gość
Wasze Starlety i ich usterki
« dnia: 28 Grudnia 2004, 12:44:03 »
Jestem ciekawy co sie Wam popsulo, co trzeba bylo wymienic, co po prostu padlo w Waszych gwiazdach przez okres, przez ktory je uzytkujecie. Zobaczymy, czy ktores usterki beda sie powtarzaly. Sugeruje podac przebieg w momencie usterki i ew. cene naprawy/wymiany/czesci. Nie mowmy tylko o zaletach - powiedzmy tez o wadach :D Zaczne od swojej.
Kupiona w tym roku, w pazdzierniku, P8, 1.3, 91r. 2EFE z przebiegiem 130k.
    • nadszedl czas wymiany sprzegla, prawdopodobnie docisk juz nie ten. jeszcze nie wymienilem, ale z tego co sie orientowalem cale sprzeglo to jakies 400 zl (niefirmowe) :cwhat
    • musialem wymienic szczotki w rozruszniku - nie chciala mala palic za kazdym razem  :anarty to bylo jakies 80 zl z robocizna (wymiana szczotek, wymontowanie rozrusznika)
    • podczas jazdy z tylu auta slysze wnerwiajace dzwieki tym wyzsze im szybciej jade - wg mnie to lozysko w kole. nie wiem ile to bedzie kosztowalo, nie sprawdzalem. jak ktos sie orientuje to walic.
    • przydaloby sie wymienic amorki bo juz troche fruwa na nierownosciach, ale to wraz z przyplywem niespodziewanych funduszy
     :cnice
    to wszystko w okolicach 130k przebiegu.[/list:u]

Kohoshi

  • Gość
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #1 dnia: 28 Grudnia 2004, 13:01:01 »
Mi w Starlecie P9 97' 110 kkm lekko ślizga sięsprzęgło (ale spokojnie da sięjeździć), ale to jest raczej spadek po poprzednim właścicielu, bo w byłej P8 po 160 kkm jest wszystko OK w tym temacie.
Ponadto, jako że mam silniczek 4EFE to ciągnie on olej niestety.
Oprócz tego na razie wszystko gra ;)

dEF

  • Gość
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #2 dnia: 28 Grudnia 2004, 22:37:59 »
Ja ostatnio regenerowalem alternator, ktory odmowil juz posluszenstwa. Rowniez akumulator zostal przy okazji wymieniony.

Olej mojej gwazdce smakuje, ale to z troche innych wzgledow niz u Kohoshi ;).
Przy spokojnej jezdzie nic nie trzeba dolewac.

Wiecej grzechow nie pamietam, za wszystkie grzechy bardzo zaluje ;).

Offline qbann

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 183
  • Płeć: Mężczyzna
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Grudnia 2004, 15:55:27 »
Witam.
Od niedawna jestem posiadaczem starletki EP91 a więc siłą rzeczy jestem nowy na tym forum.

Wracając do tematu.
1) Obluzowane zawiasy drzwi kierowcy. Niestety jak siędowiedziałem nie mało kosztuje wymiana zawiasów (w aso ok 500pln). No cóż, może uda siędorobić nowe osie zawiasów i je wymienić.
2) Haczenie skrzyni biegów (zwłaszcza 1 bieg). Nie mam pomysłu co może być powodem tego zjawiska.
3) Słabe siłowniki tylnej klapy - otwiera siędo połowy wysokości
4) Raczej duże spalanie - 9l w mieście. Może nie jest to usterka (mam nadzieję) tylko moja niewiedza o ekonomi silnika 4e-fe. [05-2005]: już jest lepiej widocznie w zimie pali dużo więcej, teraz udaje mi sięzejść do 7,2L w mieście. W trasie 5,6 przy 90km/h (jednostajnie), 6,5 przy 100-140km/h (zmiennie, częsciowo na A2)
[05-2005]:
5) Zaczęły przepalać sięwszystkie żarówki po kolei, te na desce i te na zewnątrz.
6) Pociekł amortyzator, prawy przód
7) Musiałem przesmarować oś przedniej prawej wycieraczki bo mocno trzeszczała
8) Zaczęła zacinać sięprawa linka ręcznego hamulca.

Pozdrawiam

Offline tstarlet

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 83
  • Płeć: Mężczyzna
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #4 dnia: 02 Stycznia 2005, 15:36:11 »
aktulany przebieg 105tyskm.Mi w Gwiazdeczce też wyrobiły sięamorki tylnej klapy.
Przy przebiegu 90tys km. po wymianie filtra paliwa słychać w kabinie delikatne stukanie (terkotanie). Częstotliwość tych stuków jest uzależniona od obrotów silnika. Nie są to stuki na poduszcze silnika. Nie ma to żadnego wpływu na pracęsilnika i jazdęauta, w sumie to przyzwyczaiłem siędo nich.

Offline mandes

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 459
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.toyota-starlet.prv.pl
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #5 dnia: 03 Stycznia 2005, 10:45:07 »
Starlet 96' 4E-FE
Aktualny przebieg 191 tyś km
- 90 tyś - wymiana tarcz hamulcowych (przód)
- 110 tyś  - wymiana akumulatora
- 150 tyś  - wymiana czujnika położenia przepustnicy + wymiana filtra paliwa (również pojawiło siętyrkotanie :)
- 160 tyś - regenaracja alternatora
- 170 tyś - wymiana łożysk w kołach (przód/tył)
- 170 tyś - wymiana uszczelki pod pokrywą zaworów (nie było konieczne, ale denerwowało mnie delikatne pocenie sięolejem)
- 180 tyś  - wymiana zawiasów (prawe drzwi)
- 185 tyś - wymiana amortyzatorów (tył)
- 185 tyś - przetoczenie tarcz
- 190 tyś - wymiana łożyska w skrzyni biegów
- 190 tyś  - druga regeneracja alternatora :(

Jeżeli coś jeszcze sobie przypomnę, dopiszę...

zdenek

  • Gość
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #6 dnia: 04 Stycznia 2005, 18:20:51 »
Witam,
  U mnie na razie malutko bo samochód dość świeży.
  EP91, rocznik 96 kupiona w sierpniu 2004 z przebiegiem 140kkm i padniętą pompką paliwową.
  -wymiana pompki kupiona używka za 200PLN + 100PLN za robotę
  -do wymiany są zawiasy w drzwiach kierowcy (cena ASO 136PLN sztuka, kupiłem tylko górny i liczę, że wymienięto we własnym zakresie)
  -do wymiany są amortyzatory, bo poprzedni własciciel twierdzi co prawda, że przy 120kkm regenerował przednie i wstawił nowe Sachsy na tył(wyglądają na mało zniszczone), ale jak dla mnie to działają ciut kiepsko (jeszcze nie wiem czy będzie to komplet KYB, czy może KONI z regulacją twardości)
  -przepalona żarówka w lampce sufitowej
I to by było na tyle
pozdrawiam
zdenek

Offline mandes

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 459
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.toyota-starlet.prv.pl
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Stycznia 2005, 18:55:34 »
Zdenek, zawiasy w drzwiach jak zdążyłeś przeczytać wyżej - to normalka w naszych autkach. Ale obawiam siędwóch rzeczy: Po pierwsze że zakup tylko górnych zawiasów nic ci nie da, tylko szybciej sięzużyje bo, przy wyrobionym dolnym zawiasie cała siła przejdzie na ten górny (nowy). Po drugie dajęsobie głowęuciąć że w jedną osobęnie da rady wymienić zawiasów, sam brałem udział w wymianie i wiem z czym sięto wiąże :) (chociażby z odchyleniem błotnika i zdjęciem nadkoli, potem dochodzi kwestia regulacji drzwi, ktoś musi Ci je trzymać, żeby nie spadły, a druga osoba dokręcać zawias. Powodzenia w każdym bądź razie...

zdenek

  • Gość
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #8 dnia: 10 Stycznia 2005, 19:41:14 »
Cytat: mandes
Po pierwsze że zakup tylko górnych zawiasów nic ci nie da, tylko szybciej sięzużyje bo, przy wyrobionym dolnym zawiasie cała siła przejdzie na ten górny (nowy). Po drugie dajęsobie głowęuciąć że w jedną osobęnie da rady wymienić zawiasów, sam brałem udział w wymianie i wiem z czym sięto wiąże

Hejka,
   To trochęmnie zmartwiłeś, ponieważ z dość dokładnej diagnostyki (targanie drzwiami w pionie i poziomie) wyszło mi, że zasadniczo sypniety jest tylko górny zawias, a dolny trzyma dość ciasno. Jeżeli chodzi o zabawęw wymienienie to mówiąc 'we własnym zakresie' ani przez moment nie pomyslałem 'samodzielnie' ;D.
pozdrawiam
zdenek

Offline mandes

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 459
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.toyota-starlet.prv.pl
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #9 dnia: 10 Stycznia 2005, 20:07:15 »
Zużywanie sięzawiasu dolnego razem z górnym nie musi być regułą, być może w twojej Starlecie dolny zawias był zrobiony z bardziej wytrzymałego materiału i nie wyrobił siętak szybko jak górny. Powiem krótko  - upiekło Ci się, bo przy wymianie jednego zawiasu, 200 zł masz w kieszeni :)

bartique

  • Gość
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #10 dnia: 27 Września 2005, 08:10:24 »
Witam wszystkich na forum.jak widac jest to mój pierwszy post.
Na początek chciałbym przedstawic jakie moja gwiazdka(teraz moja od 3 lat)wczesniej od 95 mojego ojca który ja przytachał z niemiec-jakie miała usterki.
1-wymiana tylnych amorków(160000km)
2-ukręciłem przegłub (195000km)
3-pad rozrusznik (230 000 km)
4-urwał siępasek od alternatora(260000km)
5-wylał mi przedni amorek prawy (270000km)
6-aha wymieniłem katalizator (230000km)
7-coś strzeliło-radykalny spadek mocy 300000 km
8-i dokładnie o takim 301 824 km silnik zakończył swój żywot został wymieniony na nowy z przebiegiem 100 000.
jak widać jestem świadkiem 10 letniego użytkowania starletki przy czym sam jeżdze nią od 3 lat i zrobiłem nią ponad 100 000.

Woytek

  • Gość
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #11 dnia: 28 Września 2005, 14:51:50 »
dzrwi nie trzeba regulować , jeżlei sięich nie otwiera podczas wymiany (odkręcasz zawiasy przy zamkniętych drzwiach i przykręcasz drugie, ale jednoosobowo  to może być problem,

jęzlieli chodzi o naprawy mojej gwiazdki to :
124 kkm - wymiana paska rozrzadu i napinaczy (wtedy kupilem starletke i gośc wcześniej jej nie wymienił )
135 kkm - wymiana amorków przód na KYB
140 kkm - wymiana amorków tył na TOKICO
140 kkm - wymiana linki ręcznego
140 kkm - wymiana zawiasów drzwi kierowcy
140 kkm - wymiana oleju w skrzyni nie pomogła więc czekam az skrzynia padnie do końca i trzeba ja będzie całą wymienić ;( - droga imprezka,
i toby było na  tyle

bartique

  • Gość
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #12 dnia: 29 Września 2005, 07:48:06 »
witam!!
KOLEGO Woytek,jak by cięinteresowała skrzynia to mam taką !!
pozdrawiam

Woytek

  • Gość
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #13 dnia: 29 Września 2005, 09:26:01 »
dzięki, chwilowo ta jeszcze działa, poza tym czekam aż padnie, bo jedynie co głośno chodzi na wyższych biegach, ale jak będzie gorzej to będępamiętał ;) aha jak możesz to wyślij mi na priva info o skrzyni i cenęjaka by cie interesowała

Micmal

  • Gość
Wasze Starlety i ich usterki
« Odpowiedź #14 dnia: 29 Września 2005, 10:16:46 »
a u mie przy 92000 km - padła syrena alarmu   :D  (no ale to nie część Toyki tylko dodatek )


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl