Palnikiem też można, ale wiąże się to ze zniszczeniem lakieru na feldze. Jak dla mnie jest to ostateczność.
Na początek dobrze jest naprężyć a później stukać. Podobnie odkręca się ciężko idące śruby. Mocny klucz, długi drążek. Jedna osoba napręża tak by nic nie pokrzywić i nie urwać a druga uderza w klucz młotkiem. A jak bardzo nie idzie to się pomaga palnikiem. Ale trzeba grzać nakrętkę nie śrubę!
Tak kiedyś w robocie odkręcaliśmy śrubę na maszynie o średnicy gwintu 50mm. Gwint z nierdzewki, troszkę zbyt pasowny i się zatarł. 1,5m rura, klucz 60, i młotek 5kg. Do tego palnik i grzałki na maszynie. 1,5 dniówki i śruba odkręcona. później kilka h poprawiania gwintu jednej części na tokarce, a drugiej na klęczkach w maszynie szlifierką z końcówkami dentystycznymi (do protetyki dokładnie).
A swoją drogą przy zakładaniu koła warto przeszlifować papierem ściernym bądź szczotką rant centrujący na piaście, i zabezpieczyć czymś. Ja smaruję smarem, jest różnie, niektórzy polecają mydło co mają wulkanizatorzy do opon. Unika się późniejszych problemów.