No wszystko super, ale:
- cena zaporowa, ale jest to jakiś gadżet, więc byłoby IMHO do przeżycia (z zaciśnięciem zębów

), ale
- doświetlanie na migacz?

Znaczy IMHO bez sensu z dwóch powodów: na autobahnie przy 200 km/h włącza się doświetlanie

ale to jeszcze pół biedy -> gorzej, że na serpentynach i na parkingu się NIE włącza.
Z powyższych powodów teza nie podniesiona na wstępie uważam, że została nad wyraz uzasadniona i jest zasadna.

A tak po polsku - przerost formy nad treścią jak na taką cenę i IMHO nie warto.

P.S. Należy pamiętać, że jak się jakaś dioda przepali, to całe światła do wymiany - tanio nie będzie.
Nieskromnie przypominając: "mój" patent jest i lepszy i tańszy.
