Hmmm, no ja po drodze do pracy mam 3 stacje. Pierwsza to BP, druga Orlen trzecia Petrochemia. Orlen i Petrochemia mają takie same ceny, np mieli 2,19, to na BP 2.30. Jednak na Petrochemii rżną na ilości - pisałem już gdzieś, że przy podłączaniu węża najpierw zasysa z butli, bo wąż jest pusty i upuszczają sobie cwaniaki z niego, więc już na dzień dobry z litr do tyłu. Koleś, który tam pracował potwierdził to. Zresztą obok stoją butle zwykłe z LPG. Orlen załatwił mi ładnie filtry więc też podziękujemy. Ostatnio zresztą zostawiłem im dwa czarne paseczki na do widzenia, gdyż wk... się - podjeżdżam pod dystrybutor, za mną jechała skoda. Stanął z drugiej strony, a że był znajomym kolesia tankującego, to wziął go pierwszego. Zakląłem i but.
Zostaje mi drogie BP, albo jeszcze Statoil. Ze Statoilem też mam nie miłe wspomnienia. Jakiś czas temu podjeżdżam w nocy i dziwne rzeczy się dzieją - dwóch kolesi strzela sobie w powietrze gazem robiąc chmurkę- na serio!!! Popukałem się po czole przy nich i odjechałem. Co za kraj.
P.S. Chociaż wiem jak zbudowany jest jest wtryskiwacz LPG i dlaczego cyka - prymityw. Normalny elektrozaworek, wałeczek wsuwa się i wysuwa. Kiedy dotrze do niego olej z LPG, przykleja się do niego taka gumowa uszczeleczka i tłucze nią jak młotkiem. Kiedy ją wytłucze, uderza już o blachę i cyka. Wystarczy wymienić tą malutką gumkę i śmiga dalej.