Coś się popsuło a potem samo naprawiło (więc pewnie niedługo padnie całkiem). Podejrzewam wzmacniacz, bo objaw był taki, że bez względu czy włączyłem radio, czy magnetofon (CD niestety wymontowane), to słychać było wyłącznie basy. Wydaje mi się, że w ogóle działał tylko głośnik basowy (gdzieś z pod siedzenia chyba), a średnie w drzwiach i gwizdki z przodu w ogóle. Nie pomagało żadne klikanie/kręcenie, wyłączanie/włączanie radia ani zapłonu. Po ok. 1h postoju i krótkiej jeździe było to samo. Potem po ok. 4h postoju awaria sama zniknęła.
Wiem, że to zgadywanka, ale może spotkał się ktoś z czymś takim?