Grand Scenic to porządny "autobus", zywe 4,5 metra samochodu ze wszystkimi mozliwymi i niemożliwymi bajerami. Jeżdżąc tym czuje się, że to duże auto. No ale wygląd to kwestia gustu.
Ja wiem, że to forum Toyoty, ale sprawdź sobie np. jaka wygodna jest bezdotykowa karta - koniec z szukaniem kluczyków i pstrykaniem pilotem z rękami pełnymi bagaży. Bardzo fajny jest tez automatyczny hamulec postojowy, który zwalnia sięsam przy ruszaniu. Ma też to czego nie ma żaden konkurent - światła same gasną po wyłaczeniu silnika. Można tez kazac komputerowi włączac światła automatycznie gdy sięzrobi ciemniej (wieczór, tunel). Znany mi silnik beznynowy 2.0 jest cichy i elastyczny, a biegi chodza leciutko, czego nie da siępowiedziec o niektórych innych znanych mi minivanach. Jak wsiadasz i wysiadasz świtełko w drzwiach ostrzego nadjeżdżających i oświetla ziemięi podłogęw samochodzie, co jest wazne, bo masz w podłodze 4 schowki. Między przediumi siedzeniami jest schowek z podłokitenikiem do którego wejdzie spory plecak, a schowej ten tez jest podświetlany, ma w środku gniazdko elektryczne i do tego przesuwa sięod deski rodzielczej aż do tylnych siedzeń i ma podłokietniki. Litanięo bajerach Sceniaca mógłbym ciągnąć jeszcze długo .... :wink:
A jak ktoś mi powie,że może TCV nie ma tylu bajerów, ale sięnie psuje to tylko smutno pokiwam głową, bo ja mam niestety dokładnie odwrotne doświadczenia.