Autor Wątek: Haczące biegi  (Przeczytany 10397 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline qbann

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 183
  • Płeć: Mężczyzna
Hacz±ce biegi
« Odpowiedź #15 dnia: 13 Stycznia 2005, 01:16:03 »
Sprawdziłem, że skrzynia była zalewana Castrolem TAF-X przy 40 tys. km. Teraz mam 96 i nie wydaje się, żeby olej wyglądał na zurzyty. Czy zatem jest sens go wymieniać?
PS. Co ile toyota zaleca wymianęoleju w przekładni. W ASO mówili mi, że co 40 tyś. Czy to prawda?

bol0

  • Gość
Hacz±ce biegi
« Odpowiedź #16 dnia: 13 Stycznia 2005, 10:33:27 »
40-50k poza tym nigdy nie zaszkodzi wyminic olej, chociaz nie sadze, zeby to pomoglo z tymi biegami.
moja starleta (91r.) miala wymieniany olej 3 miesiace temu, a miedzy I i II biegiem dalej "haczy". moze taki urok tych skrzyn?  :cno

Offline qbann

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 183
  • Płeć: Mężczyzna
Hacz±ce biegi
« Odpowiedź #17 dnia: 16 Stycznia 2005, 09:49:32 »
A czy u kogoś występują drżenia drążka, przy zmianie biegów z 1 na 2. Jak wciśnęsprzęgło i lekko przyłożęsiłędo dźwigni, to czuć drżenie, proporcjonalne do obrotów silnika. Na innych biegach tego nie ma. Czy to coś ze sprzęgłęm, skrzynią, a może ten typ tak ma? Zdaje się, że gdzieś o tym czytałem na forum ale nie mogętego odszukać :(

serwisSJ

  • Gość
Hacz±ce biegi
« Odpowiedź #18 dnia: 17 Stycznia 2005, 11:28:10 »
Tak, ten typ tak ma. Drżny lewarek, zgrzytają biegi, haczą, wchodzą z dziwnymi przeskokami. Tak ma być.

Widać, ze po wszystkim co tu sie ludzie opisali taka odpowiedz najbardziej Cie satysfakcjonuje, poniewaz chciałbyś mieć wszystko super tylko jest jeden problem: aby nie wydać ani złotówki na to. Czy to na nowy olej, czy na jakikolkwiek serwis. Gratuluje upartości w dązeniu do wyzej opisanego wniosku  :bbravo

Offline qbann

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 183
  • Płeć: Mężczyzna
Hacz±ce biegi
« Odpowiedź #19 dnia: 17 Stycznia 2005, 14:14:03 »
Do serwisSJ:
Po pierwsze: w 2 serwisach stwierdzono, że to nie są niepokojące objawy, więc chciałem sięupewnić
Po drugie: Może i nie chcęwydać złotówki na serwis, który wymieni mi połowęczęści, twierdząc, że tak trzeba. Natomiast posiadając odpowiednią wiedzęi dobre chęci, wystarczyłoby wymienić tylko jedną. Te przykre wnioski wynikają z mojego doświadczenia z ASO, które dopiero po interwencji u prezesa, przyznało mi rację, że niepotrzebnie wymienili różne części, które nie były uszkodzone. Dlatego zaczynając ten wątek, chciałem zebrać jak największą wiedzęna ww. temat, aby nie dać sięnabić w butelkę. Niestety chęci zysku wielu serwisów są niepohamowane i znacznie przewyższają uczciwość czy rzetelność. W normalnych warunkach chciałbym zadać pytanie: czy to, że haczą mi biegi przy 100kkm, wymaga wizyty w serwisie... Niestety to sięnie sprawdza w naszych realiach.
Po trzecie: jak nie chcesz dzielić sięswoją wiedzą, to wystarczy niewypowiadać sięna dany temat
Po czwarte: mimo wszystko dziękujęza twoje wskazówki
Po piąte: może znasz w W-Wawie serwis godny zaufania, do którego nie pasuje opis jak w p. 2?

serwisSJ

  • Gość
Hacz±ce biegi
« Odpowiedź #20 dnia: 17 Stycznia 2005, 15:55:32 »
Hmm.. nie wiedziałem że az tak cięzko jest o dobry serwis. Nie znam w Warszawie takowego. Ale przecież nierozumiem czego sięobawiasz, zlecasz zdiagnozowanie serwisowi usterki, po czym jezeli wyrazisz zgodęto oni to naprawiają. Logiczne - jezeli powymieniają częsci i usterka nie ustapi to nie płacisz , prosta sprawa.
mimo wszystko powodzenia i pozdrowienia

Offline mandes

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 459
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.toyota-starlet.prv.pl
Hacz±ce biegi
« Odpowiedź #21 dnia: 17 Stycznia 2005, 17:14:39 »
qbann, poczytaj na temat serwisu w Mińsku Mazowieckim (w technicznych bodajże) . Tak jak piszęserwisSJ, pojechać i zdiagnozować zawsze warto. A co do samego serwisu i jego właściciela - Pana Stanisława, to z czystym sumieniem mogęgo polecić, gdyż od 5 lat serwisujęu niego swoją Starletę. Powie Ci co jest nie tak z Twoim autkiem i z jakimi kosztami wiąże sięewentualna naprawa. A i o cenach warto wspomnieć.. Są naprawdękonkurencyjne w stosunku do Warszawskich ASO. Dodam że Mińsk to tylko 40 km od Centrum 100-licy.

piotr77

  • Gość
Hacz±ce biegi
« Odpowiedź #22 dnia: 02 Lutego 2005, 10:42:17 »
w mojej straletce 1 bieg też cięzko czasami wchodzi, natomiast 4-czka wchodzi jak marzenie, 2 paluszkami ehhhhhhhhhhhhhhh :) bez skojarzeń prosze :adiabelek

Offline qbann

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 183
  • Płeć: Mężczyzna
Hacz±ce biegi
« Odpowiedź #23 dnia: 16 Lutego 2005, 11:16:54 »
Cytat: piotr77
w mojej straletce 1 bieg też cięzko czasami wchodzi

No właśnie coś w tym jest. Kumpel z pracy kupił właśnie nówkęcorolkęi też mu ciężko wchodzi 1. Co jest nie tak z naszymi skrzyniami???  :cry:

Offline qbann

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 183
  • Płeć: Mężczyzna
Hacz±ce biegi
« Odpowiedź #24 dnia: 30 Maja 2005, 23:20:31 »
Może to coś wniesie do tematu jak dodam, że po wymianie oleju nie ustąpiły objawy. Powiedziałbym, że nawet sięnasiliły. Ale to może związane z obecnymi upałami :roll:  :wink: Tak więc zupełnie nie wiem co o tym myśleć. Jedno jest pewne.  Takie działanie nie budziło wątpliwości "mistrza", który objeżdżał moją starletępodczas przeglądu,  mimo, że zaznaczyłem w opisie kłopoty z wrzucaniem 1 biegu.  Z tego wniosek pewnie TTTM po 100 tyś km. :chmmm  Szkoda.
Tak sobie jeszcze myślałem czy to nie może być wina mechanizmu dźwigni zmiany biegów albo samych linek bądź ich regulacji? Da sięcoś tam w ogóle regulować :?:

Tak czy siak, dzięki wszystkim za pomoc.  :athunbsup

Offline qbann

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 183
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Haczące biegi
« Odpowiedź #25 dnia: 05 Kwietnia 2009, 19:50:30 »
No i po prawie 4 latach, zdecydowałem się poeksperymentować z regulacją pedału sprzęgła (dwa obroty śrubą). Okazuje się, że to był strzał w dziesiątkę. Pierwszy bieg wchodzi z zawsze z jednakowym, mniejszym oporem, choć jednak większym niż inne biegi. Wcześniej wchodził różnie, czasem wcale. Ciekawe, że z tuzin mechaników (w tym As0 - pisownia zamierzona!) twierdziło, że sprzęgła się nie da regulować.
Pozostaje problem przy redukcji. Ale tu pewnie kwestia synchronizatorów  :embarassed:


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl