To nie jest kwestia męki to raczej sprawa wielkiego zawodu w porównaniu do tego co było wcześniej - co nie oznacza, że to najgorsze auto świata.
Po prostu nie leży mi to auto pod każdym względem i od pierwszego momentu mam wrażenie, że auto jest TANDETNE i absolutnie nie warte tej kasy. Każdy kolejny dzień spędzony w tym aucie mnie w tym upewnia i zapewne będzie to trwało do końca naszej wspólnej przygody.
Dodam, że moja praca a jestem technologiem chemii zajmuje mi każdego dnia min. 10godz z czego większość to czas spędzony w podróży ok 60-70% czasu pracy średnio na dzień, reszta to właściwa praca.
Tak więc samochód ma dla mnie bardzo istotne znaczenie ponieważ spędzam w nim mnóstwo czasu i Auris jest bardzo daleki od nie tylko ideału ale także od standardu jaki był w firmie do tej pory i do jakiego przywykłem. Na szczęście pensje nam rosną tylko reszta zmierza w przeciwnym kierunku.
Wiem, że pewnie wam w to trudno uwierzyć ale każdego dnia jak wsiadam do tego auta to mój nastrój poważnie leci w dół i nie ma mowy o przyjemności z jazdy.
Auto ma silnik 1.4 D4D