Mi przez 3,5 roku udało się uchronić przed szkodami parkingowymi. Druga sprawa że jest duży plus, że auto parkuję na swojej posesji, a nie na osiedlu. Poza kilkoma odpryskami od kamieni na masce wielkości pół łebka od szpilki i dużej rysie na tylnym zderzaku od gałęzi, Auris wygląda jak nóweczka.