Ja jeszcze nie muszę...
A co do "zdrowia": sorry, ale jak mam dopłacać do bycia eko ileśtam kzł co kilkadziesiąt tysięcy kilometrów to mam taką ekologię głęboko w d... I tak mam autko, które wielokrotnie mniej wydala to atmosfery syfu niż wszystkie inne samochody wyprodukowane przez rokiem 2000. Ekoterroryzm to wymysł idiotów z europarlamentu. Chcą ograniczeń sadzy? Niech wpierw sami podpiszą "Protokół z Kioto", a nie każą gromadzić sadzę, by później dodatkowym paliwem ja "zutylizować" za pomocą urządzeń stanowiących znaczący % wartości samochodu. Żarówki też były beee, a rtęciowe ekogówna już sa ok. Paranoja...