Autor Wątek: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek  (Przeczytany 1496137 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Rafał1

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 139
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Corolla1.5 MY22
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2070 dnia: 17 Maja 2015, 15:31:59 »
Gabka, szampon, woda potem coś na smołe, na felgi, na lakier, na szyby, na chromy i dwie godziny bo na szybko i umyty. Teraz jazda póki czysty jeszcze.

Offline Nika

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1838
  • Płeć: Kobieta
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2071 dnia: 17 Maja 2015, 18:59:34 »
Wczoraj pogoniłam, spłukałam z żółtego cholerstwa za 7 złotych i odkryłam, że jakaś wiśnia pod biedroną zostawiła mi ślad czerwonego lakieru na drzwiach pasażera  :wallbash:
Na szczęście nie ma wgniotki ani rysy.
Żyj i daj żyć innym.

Offline Slavarok

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 859
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2072 dnia: 17 Maja 2015, 19:02:43 »
To niewybaczalne! Ale odkąd odkryłem, że w Gdyni jest świetny szpec od usuwania wgniotek bez lakierowania. Zostawiam auto przy markecie nieco spokojniej auto.

Offline Nika

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1838
  • Płeć: Kobieta
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2073 dnia: 17 Maja 2015, 19:09:58 »
Mnie tym razem jakos się udało nie potrzebować wydmuchiwania wgniotek. Tyle miejsca na parkingu a jeszcze ktoś przejedzie drzwiami...
I skąd się bierze ten żółty pył? Wszędzie tego pełno.
« Ostatnia zmiana: 17 Maja 2015, 19:11:49 wysłana przez Nika »
Żyj i daj żyć innym.

Offline Slavarok

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 859
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2074 dnia: 17 Maja 2015, 19:13:59 »
Wydaje mi się, że to pyłek olszy. Ja już jedną gniotkę mam za sobą

Offline Nika

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1838
  • Płeć: Kobieta
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2075 dnia: 17 Maja 2015, 19:22:01 »
Wydaje mi się, że to pyłek olszy. Ja już jedną gniotkę mam za sobą
Pamietam, że w zeszłym roku w kwietniu jak odbierałam Aurisa było to samo żółte cholerstwo wszędzie. W tym roku z miesiąc później pyli.
Żyj i daj żyć innym.

Offline miki.joe

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2076 dnia: 17 Maja 2015, 19:32:44 »
Nie jest to olsza a sosna. Wczoraj Ave myłem a dziś żółta. :cheesy:

AurisBeast

  • Gość
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2077 dnia: 17 Maja 2015, 19:36:01 »
Ja mam to szczęście że jeszcze przy markecie nic nie nabyłem z wgniotek i obtarć. Ale przyznam się że parkując robie to z premedytacją i szukam bezpiecznych miejsc. Trochę obhciach a co, ale za to mój czteroletni ponad wóz ma lakierek jak po wyjeździe z salonu. Nie da się ukryć że parkuję go na działce gdzie stoi mój domek, co sprzyja również estetycznie Auriskowi. Już zazdroszczę klientowi, który ode mnie go kupi. A może w przyszłości damy go córce ?

Offline Nika

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1838
  • Płeć: Kobieta
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2078 dnia: 19 Maja 2015, 20:36:07 »
Pojeździłam, nie umyłam  :cheesy:
Żyj i daj żyć innym.

Offline Nika

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1838
  • Płeć: Kobieta
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2079 dnia: 25 Maja 2015, 20:54:05 »
Pojeździłam, dolałam płynu do spryskiwaczy i pogłaskałam po kierownicy.

Na czyściutkich elementach pod maską odkryłam mazy z błota, jakby cos łaziło. Nie było śladów łapek, ale te mazy są jakies dziwne  :o
Żyj i daj żyć innym.

Offline bis24

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3861
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Lexus LBX
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2080 dnia: 25 Maja 2015, 20:58:05 »
Pojeździłam, dolałam płynu do spryskiwaczy i pogłaskałam po kierownicy.
zastanawiam się czemu nie protestujesz, że to męski wątek:-)

Offline patkrz

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2386
  • Płeć: Kobieta
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2081 dnia: 25 Maja 2015, 21:01:23 »
Nalałam 2 litry Orlenowego płynu do spryskiwaczy, niezły mam syfik pod machą  <zalamka>

Offline Nika

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1838
  • Płeć: Kobieta
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2082 dnia: 25 Maja 2015, 21:02:04 »
zastanawiam się czemu nie protestujesz, że to męski wątek:-)

Bo mam jaja?  :laugh: W lodówce oczywiście  :cheesy:

Pati,  ja ze trzy tygodnie temu sprzątałam pod maską. Można było jeść z pokrywy silnika.
Żyj i daj żyć innym.

Offline bis24

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3861
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Lexus LBX
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2083 dnia: 25 Maja 2015, 21:05:21 »
Można było jeść z pokrywy silnika.
osłony nie ma

Offline Nika

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1838
  • Płeć: Kobieta
Odp: Co dzisiaj zrobiłem przy aurisie? Luźny wątek
« Odpowiedź #2084 dnia: 25 Maja 2015, 21:07:21 »
osłony nie ma

O osłonę mi chodziło. Pokrywa to maska  <zalamka> Bisie, użyj czasem znaków interpunkcyjnych proszę, bo mam wątpliwości czy pytasz, czy stwierdzasz  :grin:

Z maski/klapy/pokrywy w sumie tez można było jeść  :cheesy:
« Ostatnia zmiana: 25 Maja 2015, 21:16:21 wysłana przez Nika »
Żyj i daj żyć innym.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl