Auris 1.4 vtti 2007.
-Osłona silnika (Była juz przez te lata skatowana i szkoda było kolejnych tytyrytek)
-Klocki tarcze przód tył (Wymiana ze wzgledu zajechania do konca)
-Linke hamulca ręcznego (Wymiana ze wzgledu na rozwalony pancerz, zamarzała w zimne dni)
-Zarówki w podswietleniu rejestracji (Popaliły sie a w zime ciezko sie zabrac za to przez mrozy)
-Olej w skrzynii biegów (Ciężko wchodziła 5ka)
-Olej silnikowy (Norma co 15 tys.)
-Filtr: Kabinowy, powietrza,oleju (Norma co 15tys.)
-Konserwacja podwozia w kilku miejscach (Zakonserwowałem kilka parchów)
-Wymienilem sruby osłon termicznych wydechu (Ledwo sie trzymały z powodu korozji srubek)
-Uszczelniłem Lampy tył + wywietrzniki ( Wyciąłem nowe uszczelki + masa klejąca uszczelniajca)
-Pospawałem ułamane zaczepy od rolety w bagaznnika
-Wyczyściłem podszybie z liści i syfu (Woda dostawala sie do srodka)
-Pomalowałem mocowania siedzen (Korozja)
-Zamontowałem nowy uchwyt samoróbke od czujki alarmu (Znikł)
-Załozyłem nowe felgi stalowe na opony letnie (Dość czekania z kolejkach przy zmianach w sezonie)
-Zmieniłem złamana antene radia (Miała juz dość myjnii)
Niestety zajeło mi to kilka ciepłych wiosennych dni :P Wkoncu wyjechałem w garazu i moze dalej mam nadzieje bezawaryjnie jak do tej pory trzaskac kilometry
