Witam,
szukam różnych opinii i pomysłów tym samym na zdiagnozowanie problemu z odpaleniem mojej Corolli Verso (2.2, 136 KM D-4D 2007 rok). Otóż...
zakupiłem ją miesiąc temu, było wtedy dość ciepło i odpalała bez zarzutu, no ale nadeszły mrozy i poteżne problemy się zaczeły. Generalnie kręci, kręci, zagada i tyle... potem już tylko chełta bez efektów. Problem trwa ze dwa tyg. Padł mi aku i jak sie okazało już był nie do odzyskania, więc zakupiłem nowy i po jego założeniu z problemami ale odpaliła. Problem dotyczy porannego rozruchu. Jak już ją zapalę to potem cały dzień elegancko pali. Następnego dnia z rana znów z problemami, ale zapaliła cały dzień podobnie. Kolejny dzień - już nie zapaliła. I tak sie zastanawiam co może być przyczyną. Prąd przy rozruchu mam na poczatku ok. 10,6, ale jak silnik zacznie gadać to spada do 9,4-9,3. Nie wiem czy to nie za mało. Filtr egr prawie wykluczyłem. Wtryski 10 000 temu wymieniane. Czy ma ktoś może jakiś pomysł co to może być, gdzie szukać? Może ktoś miał podobny problem?
Z góry dzięki za pomoc