A poco,a poco.Fachowa nazwa tego wałka?Po czym poznać że to nie rozregulowane zawory, tylko ów wałek?Po samym dżwięku pracy silnika usterkę mogli zdiagnozować bardzo starzy fachmani ,niestety ci raczej są już w lepszym świecie.Mogę chyba jedynie zasugerować mechanikowi aby zwrócił uwagę na ten szczegół.Na dzień dzisiejszy:Moja nowa ukochana była gościem u gaziarzy,wymienili jej bebechy reduktora i wyregulowali lpg.(Na benie 750 obrotów na lpg to samo)Następny w kolejce jest właśnie mechanik który zajmie się zaworami.Jeśli ten wałek o którym wspomniałeś też przyczynia się do tego piekielnego hałasu to o ile jest to możliwe wolę ASO,niż szrot.Nie znaczy że mi się przelewa,po prosu nie chciałbym w krótkim czasie ponownie dłubać w silniku. (W ogóle to w sierpniu wybieram się na saxy do raichu zeby zarobić jakąś kasę na wymianę 2 gen...na sekwencje,wymianę kompletu uszczelek silnika na oryginalne(Rok temu miał wymieniany komplet uszczelek{Ajusa}i silnik znaczy teren) i jeszcze parę rzeczy.Na razie ujeżdżać klamerkę będzie moja lepsza połowa więc muszę zrobić zawory musowo. Wszystkie sugestie mile widziane!