Chodzi o to że 60 cm jest od środka lampy do środka, a jak sie pytałem w serwisie to powiedzieli że dostali wytyczne z centrali toyoty i tak mają montować światła do jazdy dziennej w toyocie auris przed liftem. Nie bój się, żaden policjant z linijką nie chodzi bo to jest pare centymetrów tylko różnicy. Po za tym serwis zamontował już mnostwo lamp i nie było żadnej reklamacji. A gość w stacji diagnostycznej też je oglądał i nie przyczepił sie do niczego.
Przemek - z pełnym szacunkiem, ale nawet jak tak uważasz, to Twoja sprawa. A pisanie takich farmazonów na forum - to inna.
Ja też mogę napisać, że "70-tka w tym miejscu jest bez sensu, jeździjcie 160 km/h, bo ja jeżdżę i nikt się nie przyczepił".

Albo robimy coś porządnie, zgodnie z przepisami - nieważne czy głupimi czy nie, albo samowolka, wiejski tuning itd. Tylko potem nie mieć pretensji, jak ktoś "wtopi", bo i Policjant ma pełne prawo się przyczepić i diagnosta. Nie rozumiem: po co SOBIE szkodzić, samemu i za własne pieniądze?

A centrala Toyoty też "sobie może gadać zdrowa" - zapłacą mandat za Ciebie? Nie! Mogą mówić, co chcą. ASO zapłaci mandat, bo "tak zamontowali"? Nie!
Każdy niech montuje jak chce.

Ale jasność trzeba mieć!
