no dobra to się pochwalę, pojechałem do serwisu i stwierdzili że to łożyska piątego biegu, termin 5 dni do przyjęcia auta no i żeby nie jeździć. no więc 4 dni pomykałem na motorze a piątego-niedziela nie wytrzymałem i pojechaliśmy na plażę. 3 km przed domem auto się rozkraczyło, ogólnie masakra, zgrzyty, piski, stuki, skrzynia zablokowana, nawet na lawetę nie mogliśmy wepchnąć. po tygodniu w serwisie wymienili wszystkie łożyska i końcówki wałków, we wtorek odbieram, zobaczymy.