to ja jakiś wyjątkowy silnik mam (teraz w większości nowy), bo poniżej 10 l/100km nie schodzi (raz się udało 9.6 uzyskać, ale na krótkim odcinku po skasowaniu komputera).
W dodatku, jak zacząłem jeździć EKO, to się popsuł

tzn świeci się kontrolka silnika i 3 komunikaty na komputerze wyświetlane na przemian (check engine, 4x4 i SVC (czy jakoś tak)). W ASO po 2 godz na komputerze powiedzieli, że to prawdopodobnie katalizator (ten z dopalaniem cząstek stałych) i potrzebna będzie wymiana jeżeli będzie się to powtarzać, a póki co "proszę pojechać gdzieś w trasę, żeby to przepalić i tankować dobre paliwo". (byłem 2 dni po zrobieniu ~2k km po Polsce i zawsze leje vpowera (akurat przed awarią zalałem ultimate). I faktycznie, po spaleniu ultimate (bardzo kopciło z rury) i zalaniu na powrót Vp. usterka przeszła. Minął tydzień i wczoraj znów się włączyła. Dziś pojeździłem na "dwójce", "poprzepalałem" katalizator i usterka zniknęła - ale mam wątpliwości czy to aby na pewno to (raczej chciałbym, żeby to nie było to, bo wymiana to ponad 4k pln).
Dziś jadę zrobić ~700km - zobaczymy co z tego będzie.