Zawsze tak było i tak będzie jeszcze pewnie długo - nawigacja wbudowana ma IMHO jedną jedyną zaletę, tzn. jest ładnie wkomponowana w auto. I nie trzeba jej nosić, montować itp.
Ale to tak jak laptop - jedyna jego zaleta to fakt, iż jest (łatwo) przenośny: poza tym same wady -> wolniejszy, droższy i w co najmniej 3/4 przypadków jeśli coś nawali po gwarancji to ekonomicznie nienaprawialny.
Tak samo nawigacja - bo producent produkuje auta, a nie nawigacje. Na nich może co najwyżej... dodatkowo zarobić, ale potem go już (niespecjalnie) interesuje.
A jest taka moda, że klient szybciej kupi, jak "Panie, jest navi...!" A że funkcjonalność już dyskusyjna - to już inna sprawa.