...i ja też dorzucę swoje "3 grosze" do koszyczka.
Co prawda stacji nie wymieniałem, choć rozważałem przez jakiś czas taki pomysł - ale na podstawie wielu wieloletnich (nie tylko dla siebie) zakupów chińskich produktów w Chinach powiem szczerze, że to są zwykle produkty - delikatnie rzecz ujmując - mocno niedopracowane, przede wszystkim pod względem... softowym (niestety). O gwarancji (nie)istniejącej w praktyce nie wspominając, a także produkty przyjeżdżające jako DOA (umarłe na dzień dobry), mimo szeroko reklamowanej gwarancji mega-super-hiper, to wcale tak nie jest. Albo chińczyk twierdzi, że "5 minut po odebraniu paczki, to już nie jest DOA" albo proponuje np. rabat 10-15% od ceny, a umarły produkt możemy sobie zostawić, co absolutnie nie jest opcją satysfakcjonującą w przypadku produktu całkowicie "umarłego". I żeby nie było - mówię tutaj o sprzedawcach renomowanych, sklepach oficjalnych i mających bardzo dobre opinie. Po prostu - jak działa, to jest co pochwalić. Jak nie - albo przestanie w krótkim czasie, to w najlepszym razie: odsyłka do Chin. A to nie kosztuje 10 zł, paczki giną, chińczyk pisze, że "nie dotarła", mimo że tracking mówi co innego itd. itp.

Oczywiście, istnieje - dzięki Bogu! - coś takiego jak PayPal i jest to extra bicz na ściemy takich chińczyków, a nawet koszty odsyłki do Chin zwracają, nim owa paczka nawet do Azji dotrze. Ale to i tak trwa, a dodatkowo działa przez max. 180 dni od zakupu. Czyli w porównaniu z gwarancją eu/pl - tylko ćwierć zwykłego okresu gwarancji.
Wracając do błędów softowych - to nie są zwykle jakieś poważne błędy, ale mogą być irytujące - np. telefon się włącza po podłączeniu do ładowarki albo jakieś opcji nie ma albo - uwaga, bo niektórzy nie wiedzą, że to może się zdarzyć! - sklep GooglePlay nie działa i nie da się sposób prosty dla normalnego usera tego obejść itp. itd.
No i o ile produkt przez sprzedawcę jest zachwalany jako super-mega-hiper a tablet za 200 USD ma matrycę taką samą lub lepszą jak Apple a na zdjęciach wszystko wygląda idealnie i wprost imponująco - to po rozpakowaniu już tak nie jest.
Moja osobista opinia z autopsji jest po prostu taka, że... - nie, nie mówię, żeby nie kupować! - ale na pewno trzeba się dobrze i co najmniej kilka razy zastanowić, rozważyć wszystkie za i przeciw.
P.S. Ostatnio klient przyjechał, aby mu pomóc, bo mu się po każdym dłuższym postoju stacja medialna resetuje do... języka chińskiego.

A miał polski ustawiony - tak! był język polski oryginalnie! A tłumaczenie w dziale nawigacji miał np. zamiast "nawiguj" albo "jedź do..." to było przetłumaczone na
"Żegluj do..."
