Odgrzybianie, Czyszczenie Parownika Klimatyzacji Toyota Yaris III[/b] https://www.youtube.com/watch?v=Yd92bNfHIyw
W ASO powiedzieli mi, że odgrzybiają poprzez wąż odprowadzający skropliny, usługa kosztuje 90 zł.
Czy ktoś z Was próbował samemu czyścić parownik, bez demontażu kokpitu?
I czy mógłby podzielić się doświadczeniem?
W ASO dobrze Ci powiedzieli - piankę wpuszcza się przez przewód skroplin.
Nie trzeba wciskać na chama tego wężyk od pianki głęboko jak robi to gość na filmiku - pianka ma tą wyższość nad płynem, że się ładnie rozpręża i wchodzi w każdy zakamarek. Ważne, żeby po włożeniu rurki w wąż skroplin objąć szmatką, żeby rozprezajaca pianka nie wylatywała za wcześnie przez niego. A blokując szmatką końcówkę węża skroplin powodujemy, że pianka leci tylko w jednym kierunku - właściwym, do góry.
Po upływie ok.20-30min nie wolno zapomnieć o włączeniu klimy - chłodzenie jak najniższe (tzn jak najniższa temperatura, jak jest to LO), a nadmuch na minimum. Chodzi o możliwie najdokladniejsze wypłukanie resztek płynu z syfem z parownika.
Jak zajrzysz pod auto podczas tej operacji to zobaczysz ile płynu z niej schodzi.
Warto taką operację przeprowadzić 2x w roku porządnym środkiem, np CRC. Na pewno nie polecam K2, po tym waliło z klimy jeszcze gorzej, chemiczną pomarańczą.
Absolutnie nie psika się niczym w kratki wentylacyjne. Grozi to upierdzieleniem elektroniki.
Jeśli to konieczne, to można użyć parownicy (czyszczenie parą) i odkazić kanały wentylacyjne. I też ostrożnie i z umiarem.
Jeśli było palone w aucie, nie zakładany był filtr kabinowy, to raczej tego nie doczyscisz żadną pianką.