Oo, a swego czasu nazywało się to "chip rezystor", kosztowało 50zł, i sprzedający obiecywali takie same przyrosty.
Zapewne po rozebraniu tego ustrojstwa na części ukazałoby nam się puste pudełeczko z przyklejonym gdzieś opornikiem, a cała reszta atrapą.
Nawet mój samochód się załapał na listę aut, z których można wyciągnąć "20-40KM" i "50-70Nm" więcej. Ehh, a ja głupi głowice obrabiam i modlę się, żeby po tym choć serię wypluło, a tu proszę... gwarantowany przyrost, lepsza dynamika, mniejsze spalanie i radość po wsze czasy na wyciągnięcie ręki, za jedyne dwie i pół stówki

Jeśli Auris z 1.6 ma 125KM, czyli tyle ile stare, poczciwe 4A-GE z początku lat 90-tych, to uzyskanie kolejnych 30KM bez modyfikacji mechanicznych jest niewykonalne. Po prostu się nie da, bo fizyka temu przeczy.
Jeśli Ci mało, to szukaj 1.8 czy 2.0 i kogoś, kto podejmie się przełożenia tego, albo sprzedaj to padło i kup coś, co ma silnik pod maską.