Już ściągnął, dobrze bo mnie wpieniało jak patrzyłem, przebieg 90 tys i w pełni wypasiony za 3 kola € z 94r, drugie ręce, jak nowy, godzinę za późno
I jest, po długich poszukiwaniach trafiłem na piękny orginał, maj 1999 srebrna, pierwsze erce, pełna skora, wnętrze jak nowe pod domem ma 64400 km, silnik mruczy jak kotek, do czego muszę się przyznać, a co wcześniej wyklinałem, przywiozłem ja z Włoch. Maila być 170 a jest 116 kucy ale z tym przebiegiem to grzech nie brac, trosze podrapana, 3 małe wgniecenia, przez Alpy po serpentynach jak kozica, autostrada Włochy Austria na pełnej klimie ( w cieniu 35´) 7,5l/100, zabawa zaczęła sie po przekroczeniu granicy z Niemcami w miejscach bez ograniczeń, spalania jeszcze nie przeliczałem. Teraz wymiany pasków płynów i poszukiwaniu dobrego 3S GE
*scalenie, poprawiona ortografia