Warszawa, Orlen na ul. Powazkowskiej (na wysokosci Elblaskiej).
Silnik zaczal chodzic jak traktor, zaczelo smierdziec stearyna/nafta/kiepskimi frytkami. Spalanie prawie 2x takie jak na Shellowskiej. Ceny "normalne" orlenowskie.
Stacja nadaje sie tylko i wylacznie do kupowania piwa i papierosow, nawet z mineralek nie ma sensownego wyboru. Jedyny plus to mila obsluga.