zalewanm BP Ultim , jako, że smigam na gazie i paliwko potrzebne tylko do odpalenia, więc nie ma co żałować tych paru groszy więcej na 100 km. Nie mniej jednak ilekroć bujam sie po Podkarpaciu często zamiast gazu wlewam nabytą benzynkęod miejscowych, szmuglujących ją z Ukrainy. Kupuje jedynie u znanego mi gościa, który przywozi ichniejszą - najdroższą (te tańsze są kiepskie i strasznie śmierdzą - fuj), a handlarze mieszają te paliwa, lub sprzedają tańszą (80 oktanów).
Silnik na "ukraińce" nieźle śmiga, a znajomy wziął to do labolatorium rafinerii i potwierdził dobrą jakość - właściwości 97 oktanów.