No więc odpowiedź padła taka, jakiej się spodziewałem - muszą to zobaczyć.

Sytuacja patowa, gdyż nie umiem tego pokazać. :(
Na razie będę jeździł, spróbuję zaobserwować jakąś prawidłowość, a może to rzeczywiście coś się dzieje przypadkiem, nie wiem, może nic nie jest popsute, w sumie ciężko mi w to uwierzyć, na codzień jeździ w 100% ok.
Z drugiej strony jak się będzie powtarzać dalej, to zgłoszę w okresie trwania gwarancji, potem zgłoszę znowu - napisać do centrali może, jak myślicie czy już? - po to, żeby jak wyjdzie coś już PO gwarancji mieć podstawę prawną do domagania się w 100% bezpłatnej naprawy. Już tak robiłem kiedyś przy innym aucie i w ramach 1-rocznej (kiedyś takie były) gwarancji przez 3,5 roku naprawiali auto. Bezpłatnie. Ale naprawili w końcu.

Tyle że doradcy to nie prawnicy i oni w takie zagadnienia nie wchodzą, trzeba byłoby wytoczyć działa o 5 kalibrów cięższe, więc na razie zobaczymy.
A tak swoją drogą...
Dzisiaj dostałem sms-a z Toyota More mniej więcej takiej treści: "Drogi Kliencie, zapraszamy na przegląd, jeśli go jeszcze nie wykonałeś, gdyż minął rok od zakupu Toyoty Corolli..."

Qrna - stlaśny poziądek tam mają w tym "Toyota More"...

A może gratisowa ta Corolla, w końcu "more" znaczy "więcej"...?
