Odświeżam temat - już rano dostałem elma i odczytałem kod błędu na PMSCAN-ie. Błąd to P0171.
Wyjąłem całą przepustnicę i przeczyściłem całą sprayem do usuwania syfu z tarcz hamulcowych. Zauważyłem, że po napsikaniu takim sprayem do górnej komory część płynu przedostaje się na dolną część komory (za tym kółkiem które się odchyla proporcjonalnie do linki gazu). Przecierałem oczy ze zdumienia i myślę, że muszę to jeszcze raz obejrzeć - tam jest taki niezależny kanał przez który to się mogło przedostać... cholera wie.
Co do przepływki to zawiodłem się. Myślałem że będzie oblepiona syfem tak jak na tym zdjęciu:

ale u mnie było widać te druciki zatopione w żywicy nawet - oczywiście i tak tam kilka razy psiknąłem - już innym sprayem - wyglądała na naprawdę czystą.
Ściągnąłem klemę na czas rozbiórki tej części dolotu, założyłem i trochę go przegnałem po A4 - wywalił ten sam błąd jak się później okazało. Teraz mam pytanie czy skasowanie błędu z poziomu PMSCAN-a to to samo co ściągnięcie klemy plusowej na 15 minut ? usunąłem ten błąd bez wypinania akumulatora i na razie się nie pokazuje... a przegnałem go też konkretnie.
Co do reszty to obroty biegu jałowego są stabilne - jedynie po obciążeniu (światła itp) coś się lekko zaczyna odzywać - przed błędem też w zasadzie tak było. Zrywność - trochę lepiej się wkręca na obroty ale to pewnie za sprawą czystej przepustnicy. Spalanie - takie samo jak było - po mieście 6.5 na trasie 5.0-5.5
Myślałem jeszcze o zamianie cewek ale nie wiem czy to dobry pomysł. Przepływkę też można by w sumie podmienić ale nie mam skąd wziąć sprawnej - może się przecież okazać że ta aktualna jest po prostu do wymiany.