Nie miał.
Uważam jednak, że na pewno są lepsze, niż obecne, a już na 100% łatwiej się z nimi dogadać, jeśli ktoś ma choćby szczątkowe pojęcie o mechanice.
Z częściami może być lipa, bo już do aut z pierwszej połowy lat 90-tych czasem ciężko coś dostać w ASO.
Wklep sobie losowo wybrane części w Toyodiy i złóż zapytanie w ASO, to będziesz miał ogląd.
Ja bym tego na codzień nie upalał, bo by mi było szkoda. Kupiłbym jako drugie, doprowadził do ładu i woził się dla przyjemności od czasu do czasu.