Autor Wątek: Remont  (Przeczytany 5452 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Pan_CzÂłowiek

  • Gość
Remont
« Odpowiedź #15 dnia: 21 Lutego 2005, 21:37:58 »
A gdzie można takowy zrobić?????

tomek_paseo

  • Gość
Remont
« Odpowiedź #16 dnia: 22 Lutego 2005, 00:30:47 »
Ja może od siebie tylko tyle...
Chyba każdy dobry mechanik Ci powie....
Toyotkowskich gładzi z reguły sięnie szlifuje, materiał bloku jest naprawdębardzo mocny i cylinrom nie powinno nic sięstać... są praktycznie nie do zdarcia.

Niskie ciśnienie, branie oleju, niska moc... silnik może być nieszczelny "od góry" lub "od dołu". Tłoków sięnie rusza - zazwyczaj łączy sięwymianępierścieni (czyli ów "dół") z "górą" - wymianą (16  :cry: - cena) uszczelniaczy, zrobieniem głowicy, no i oczywiście nowym kompletem uszczelek. Warto też sprawdzić stan wszystkich uszczelek (np. przy wale) bo niejednokrotnie zmniejszający siępoziom oleju jest wynikiem wycieku, a nie procesów przebiegających w komorze spalania  :wink:

P.S.

Carinus, a po co rutynowa wymiana panewek? Chyba sam wiesz, jak to bywa z nominalnymi. Jesli silniczek nie był wczsniej jezdzony na niskim poziomie oleju, sa to raczej elementy wytrzymale. Z tego co wiem, to w Carinkowskim silniczku panewki sa o niebo szersze, niz w moim bylym 5e-fe (1.5 16v), a tam zdarzylo mi sie uszkodzic panewki tylko raz - kiedy wystrzeliła mi uszczelka pod głowicą. Powód? Są wąskie, bardzo wąskie, ale nawet jezdzone na nienajwyzszym poziomie oleju, nie zuzywaly sie na tyle, by dawac o sobie znac roznymi stukami :) O ile uszczelnienie silnika jest pomysłem jak najlepszym (choć póki silniczek bierze litr, czy dwa na 10 000 nic bym nie ruszał), to panewki? No po co  :-DD

Offline carinus

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1192
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Auris I 1,4 d4d
Remont
« Odpowiedź #17 dnia: 22 Lutego 2005, 14:09:09 »
Te panewki to tylko niekonieczny dodatek do pelni szczescia w remoncie silnika.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl