Ja też się zastanawiam, choć jeszcze mam trochę czasu - no i nie wiem.

Po tym jak to podrożało (a podrożało dość dużo), to jestem w kropce - bo niby to Toyota. Z drugiej strony jakby coś odpukać-w-niemalowane, to koszty idą zwykle dużo większe niż koszt tej gwarancji.
Z tym faktem, że pakiet najdroższy, to "to samo co gwarancja", to wg warunków tak nie jest, choć u mnie w ASO też tak mówią, że to niby to samo. Ale na gwarancji mi kiedyś w Avenie klocki wymienili, bo piszczały, czego raczej na tej przedłużonej by nie zrobili.

Na razie nie wiem, ale doszedłem do wniosku, że ten najtańszy pakiet jest bez sensu - pozostaje albo brać ten średni albo najbogatszy.
Albo ewentualnie nic.
