Szczerze mówiąc, kompletnie mnie nie obchodzi czy dla kogoś jestem badziewiakiem czy nie. Będę chciał to sobie pomaluję auto na różowo z czerwonymi kokardkami, bo taki będę miał kaprys. Pismak chyba się nie specjalnie orientuje w Camry USA, tam sporo tego wychodziło z salonów ze złotem na znaczkach.