Autor Wątek: Demontaż nagrzewnicy E12  (Przeczytany 25880 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Cr@cker

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 13
Demontaż nagrzewnicy E12
« dnia: 31 Stycznia 2013, 03:09:02 »
Witam, czy ktoś demontował nagrzewnice w E12 ... mam E12 TS i chce zdemontować nagrzewnice w celu przepłukania jej ... przyczyną jest brak ogrzewania :\ (wymieniony płyn, wymieniony termostat i nadal kicha)

Offline Cr@cker

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 13
Odp: Demontaż nagrzewnicy E12
« Odpowiedź #1 dnia: 06 Lutego 2013, 17:47:00 »
Ostatnio poruszałem temat nagrzewnicy i jako że nikt nie znał odp. postanowiłem to rozwiązać na własną rękę :) tak więc jeżeli ktoś będzie mieć problemy z brakiem ogrzewania w E12 i ma pewność że poziom płynu jest na MAX i nie ma uszkodzonego termostatu to znaczy ze ma "zawalaną" nagrzewnice :\ a żeby ja wyjąc do czyszczenie należy wykonać następujące czynności :)

Odłączyć dwa węże biegnące do nagrzewnicy w komorze silnikowej




Rzecz oczywista że wyleci z nich trochę płynu więc polecam podstawić jakiś pojemnik, ja użyłem obciętej butelki 2l

po tym zabiegu można wybrać się do kabiny i zabrać się za rozebranie kilku elementów
Gałka biegów + obudowa Drązka zmiany biegów w raz zapalniczką



Oraz Tunel środkowy w raz z podłokietnikiem



po zdjęciu tych elementów możemy udać się pod nogi kierowcy w celu zdjęcia osłony nagrzewnicy (w celu ułatwienia możemy lekko odchylić dywanik i zdemontować spinkę trzymająca go



po zdjęciu osłoby widać już metalowe rurki biegnące do nagrzewnicy ... tu polecam znowu podstawić jakiś zbiorniczek i poodkręcać obejmy najpierw z dolnej a potem z górnej rurki



po odkręceniu rurek nagrzewnica jest teoretycznie gotowa do wyjęcia ... ale przeszkadza jeszcze jeden element :) tak więc delikatnie okręcamy rurki tak aby nie przeszkadzały w wysunięciu nagrzewnicy



a następnie demontujemy panel nawiewów w celu zdemontowania kanału doprowadzającego powietrze w nogi kierowcy :) ta czynność jest utrudniona dzięki znajdującemu się tam stalowemu prętowi :\ i niestety trochę się trzeba nakombinować żeby zdjęć element ale na szczęście jest zrobiony z dość plastycznego tworzywa i dość dobrze poddaje się (niestety gorzej jest z wpasowaniem go na miejsce :\ ja niestety nie znalazłem dobrego sposobu i trochę się namordowałem a co za tym idzie trochę go zmasakrowałem :\)






po tych zabiegach można śmiało wysuwać nagrzewnice :)




ja zabrałem moją i dość długo płukałem gorącą wodą oraz zalanie parę razy octem 10% (stosowałem technikę: zalać wodą jeden koniec przechylić i dość mocno dmuchać aż do wydmuchania całej wody i tak na przemian kilkanaście razy) do póki z nagrzewnicy nie przestanie wypadać kamień lub inne dziadostwo :) dla przykładu takie coś wylatywało z mojej :)



no i sama nagrzewnica w trakcie zabiegu :)



 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl