No niby tak, dodam, że to jeden z najlepszych diesli (tzw. "nowoczesnych") w sensie trwałości nie tylko Toyoty, ale ogólnie wszystkich.
Niby tak, ale... nawet automat CVT zostawia klekotka w tyle, poza tym klekocze (szczególnie mocno na zimnym), trwałość w porównaniu z benzyną (jakąkolwiek tutaj) - niższa. Spalanie rzeczywiście wyraźnie mniejsze, ale co się nie zapłaci dzisiaj, to się zapłaci z nawiązką jutro - tyle że czasem to jest obecny, a czasem przyszły właściciel.
Akustyka to inna sprawa, że MIMO zastosowania przedniej szyby z warstwą akustyczną, czego benzyniaki nie mają na stanie w żadnej z wersji, to... głośno. No i ledwie się doda gazu, to trzeba następny bieg

Ale każdy ma co lubi - ja uważam (bez urazy!), że kupowanie diesla w dzisiejszych czasach, mija się z celem i jest po prostu nieopłacalne i problematyczne. A jak ze mną się zgadzają nawet pracownicy Toyoty ("no chyba, że Panie, na 2-3 lata jak jest gwara i potem do żyda"), to COŚ w tym jest i poza nielicznymi przypadkami (nie wiem, czy się do nich zaliczasz

)... jak napisałem wyżej.
Bez urazy
