Z tym podpisywaniem to różnie, co kraj to obyczaj, jak na Słowacji dostałem pokutę za rychlost (53 km/h przy ograniczeniu do 50 kosztuje 50 euro) to nic nie podpisywałem, dostałem jedynie kwitek potwierdzający zapłatę. Inna sprawa, że albo mają tam dziwaczne zasady, albo policjant jechał po bandzie. Po zatrzymaniu mundurowy uprzejmie poprosił mnie o prawo jazdy i poinformował ile taka zawrotna prędkość kosztuje. Jak okazało się, że nie mam tyle przy sobie (przez Słowację jechałem tranzytem), to po prostu schował moje prawo jazdy do kieszeni (bez żadnego pokwitowania) i równie uprzejmie poinformował jak dojechać do najbliższego miasta z bankomatem (jakieś 20 km). Doradził także żebym się pospieszył, bo jak nie zdążę to jutro będę odbierał prawko na posterunku. Na pytanie jak mam jechać do bankomatu bez prawa jazdy powiedział żebym się nie przejmował, nikt mnie nie zatrzyma po drodze, bo oni są przecież tu, a nie tam...