Witam wszystkich,
i proszę o pomoc, mam Corollę z silnikiem 1.9d 69KM. Trzy dni temu jak codziennie schodzę do samochodu. Odpalam silnik jak gdyby nigdy nic (odpala od razu mimo ze w nocy bylo na minusie -8), zapalił na dotyk pracuje jest ok. Wychodzę odśnieżyć szyby i tak po jakiś 4 minutach czyszcząc jeszcze auto słyszę że silnik zaczyna pracować nie równo, obroty raz rosną raz spadają i po chwili silnik gaśnie. I już więcej nie odpalił.... kontrolki wszyskie ok. rozrusznik kreci żwawo, a auto martwe nie odpala. Może ktoś podpie co może być przyczyna tych nagle nie równych obrotów a następnie zgaśnięcia silnika?
Pozdr.