Możesz rozwinąć myśl?
Bo tak z grubsza to nie wiadomo o co chodzi:
- legalność: przecież światła Philipsa mają homologację - w czym problem?
- żywotność: żywotne to to jest - ale nawet jakby, odpukać, coś padło, to kupuję nowe (mam akurat Philipsy oryginalne, nie podróby) za sto kilkadziesiąt zł i mam nowe. A odbłyśniki, dużo droższe - nie wypalam?
