Dzień dobry,
Mam problem jak w temacie postu. Przez przeźroczysty klosz tylnej lewej lampy widać centymetrową przelewającą się "falę". Sytuacja stała się zauważalna po pewnej ulewie. Potem zrobiło się gorąco i klosz cały zaparował. Wyciągnąłem całą lampę z myślą o dostaniu się do środka, ale udało mi się wyciągnąć jedynie podstawę z żarówkami. Z tego co widzę to przeźroczysty element klosza jest chyba na stałe zamocowany do szarej obudowy lampy. Pod lupą sprawdziłem łączenie klosza z obudową, i nic. Potem manewrując wyciągniętą lampą i przelewającą się w środku wodą starałem się zobaczyć którędy uciekała by z wewnątrz woda. Też nic. Po kablu z wewnątrz bagażnika tez nie ma szans na wlanie się wody (chyba, że woda płynie pod górę...).
Wpadłem na pewien pomysł, który przynajmniej umożliwi pozbycie się wody, która parując osadza się wewnątrz klosza. Spróbuję nawiercając spód obudowy klosza zrobić mały otwór w w najbardziej obniżonym punkcie lampy. Woda ścieknie po wewnętrznej stronie plastikowego zderzaka.
Pytanie" czy ktoś z Was miał już podobna sytuację z zaparowanymi/chlupoczącą wodą kloszami lamp? Może macie jakieś inne pomysły? Mniej inwazyjne?