ceny toyoty nie są wygórowane - szczególnie jak się weźmie pod uwagę niską utratę wartości (w porównaniu do innych marek), więc zostałbym przy toyocie. Jak bym miał za co, pewnie kupiłbym nową wersję - ale nie z salonu, tylko szukałbym okazji - np. półroczne, lub roczne auto - będzie nadal nowe, a zapłacisz dużo mniej.. Czasem ludzie sprzedają takie cuda - bo nie spasowało auto żonie, albo wygrał w jakimś konkursie, pojeździł pół roku czy 10 miesięcy, ale nie ma kasy na ubezpieczenie, serwis ASO itd..