Oferta numer jeden to pancerny silnik 4EFE bez VVT-i. Wymienisz rozrząd, oleje i filtry i powinna hulać

Trochę starsza niż reszta, ale warta rozważenia.
Szukaj jakichkolwiek oznak korozji i używaj tego argumentu do zbijania ceny - robota blacharki tania nie jest. Jeśli jednak miejsc z korozją będzie
kilka to odpuść - wsadzisz połowę wartości auta w remont blachy.
Każda następna ma silnik VVT-i który słynie z ochoczego zjadania oleju.. Niestety, może z czasem wymagać remontu. Nie jest powiedziane, że musi tak być ale jest jednak taka możliwość
Hm, 1.4 w kombi może nie być demonem prędkości ale wygląda przyzwoicie. Liftback ma tragiczne zdjęcia więc nic nie można powiedzieć. W granatowym hatchbacku widzę
skorodowany końcowy tłumik.
Jeśli czerwona okaże się w dobrym stanie blacharskim a gość zejdzie do 4k zł - bierz. Jeśli nie to targowałbym białe kombi na około 5k.
Liftback'a nie biorę pod uwagę a granatowy hatchback jest najdroższy + z miejsca wymaga lakierowania za około 500 zł a wyposażony
jest równie biednie co białas (nie wiem, może Tobie to nie przeszkadza,
ja bym patrzeć nie mógł na tak przeorane na boku auto).
Swoją drogą spora rozbieżność rocznikowo - nadwoziowa
