Autor Wątek: Mróz a biegi (F)  (Przeczytany 7945 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Rafik

  • Gość
Mróz a biegi (F)
« dnia: 01 Marca 2005, 20:02:55 »
Zdarza się, że moja cari stoi teraz przez noc pod chmurką. Teraz gdy są duże mrozy jak rano wsiadam, odpalam przez pierwsze kilometry biegi wchodzą...rewelacyjnie, mogęsobie pozwolić na bardzo szybkie zmiany i nie ma mowy o tym aby coś zgrzytnęło. A po nagrzaniu do normalnej temp.  wszystko po staremu tzn. muszęsiępilnować przy wrzucaniu 2 i 3 by robić to rytmicznie na " dwa tempa"  bo czasami zgrzytnie przy wrzucaniu tych biegów.
Czy to wina (zasługa) zatężałego oleju ? (Nie wiem czy był wymieniany w skrzyni - 220kkm), czy cięgna?, synchronizatory?

Fajnie by było żeby cały czas tak było . :)
« Ostatnia zmiana: 18 Marca 2008, 09:35:14 wysłana przez Janmor »

Wlodek

  • Gość
Mróz a biegi (F)
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Marca 2005, 21:14:44 »
Jak dla mnie sprawdż olej po postoju masz gęstszy wiec teoretycznie wtedy powinny być problemy ze zmianą ale po nagrzaniu ??? To chyba olej staje sięza rzadki i nie smaruje do końca

serwisSJ

  • Gość
Mróz a biegi (F)
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Marca 2005, 07:57:34 »
99% synchronizatory, o ile sprzęgło jest dobrze wyregulowane.

BabciaEwa

  • Gość
Mróz a biegi (F)
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Marca 2005, 10:32:51 »
W mojej jest dokładnie tak samo samo, jak u Rafika. Już nawet kupiłam pierścienie synchronizatorów i teraz szukam warsztatu, który mi zrobi w ciągu jednego dnia. Beznadziejna sprawa. Z warsztatem oczywiście, ale muszęsiępospieszyć z poszukiwaniami, bo zima siękończy i znowu będą problemy.
Pozdrawiam

Offline Croom

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1248
  • Płeć: Mężczyzna
Mróz a biegi (F)
« Odpowiedź #4 dnia: 02 Marca 2005, 11:46:48 »
Do Zglobic k/Tarnowa niedaleko a i droga na Rzeszów z Krakowa wyborna ;-)
Osobiscie nie widze kolo Ciebie jakiegos warsztatu ktory by wiedzial jak do tego sie zabrac.

pozdr.
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Dziektarz
www.zmienolej.pl

BabciaEwa

  • Gość
Mróz a biegi (F)
« Odpowiedź #5 dnia: 02 Marca 2005, 13:30:52 »
Cromm ! Ja wiem, że oni wiedzą, jak siędo tego zabrać, tylko potrzebują na tęrobotęco najmniej dwa dni. Już pytałam. Na razie nie mogęsobie pozwolić na odstawienie auta na tak długo. Niestety.
Jakbym jechała od siebie ze wsi, to mam nawet ze 25 km bliżej, niż z Krakowa.
Pozdrawiam

PS
Co do wyborności drogi Kraków-Rzeszów - mam odmienne zdanie. Nawierzchnia jest nawet niezła, ale "zamieszanie" okrutne i jeszcze narobili wysepek, zatoczek i innych .... (wykropkowałam, żeby mi posta nie wyrzucili za wyrażanie się)


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl