Zasada teoretyczna i praktyczna w Toyotach jest taka, że o ile nic nie popsujesz, to się nie czepiają.
Taka ingerencja w CAN jest naprawdę MOCNĄ ingerencją w auto, o wiele mocniejszą aniżeli szyba.
Owszem - jeśli taki moduł popsuje CAN, to mają się prawo wypiąć, tak samo jeśli szyba nieoryginalna będzie źle wprawiona i np. okolice szyby zardzewieją - to na szybę, podszybie, czy też na komputer z CAN gwarancji raczej nie uznają.
Ale jeśli nic się nie dzieje, to naprawdę nikt się nie czepia.
A czemu o szybie tak mówią? Ano proste: chodzi o pieniądze -> przecież każdy chce zarobić.

Wracając do gwarancji, to opisy tam zawarte są często tak ogólne, że aż... korzystne dla klienta: nie wiem czy aktualnie w Aurisie coś się zmieniło, ale w innych modelach nie ma np. JASNO określonego interwału tolerancji dla przeglądów: pisze, że "co rok lub 15.000 km", ale jak ktoś ma przejechane np. 8000 km, to... jaką ma tolerancję czasową?
Pisałem to TMP w tej sprawie, czy jest to np. +/- 1 miesiąc, otrzymałem odpowiedź, że "dla producenta nie ma znaczenia czy Pan wykona przegląd miesiąc wcześniej czy miesiąc później - ważne, żeby Pan wykonał". Jednocześnie można to interpretować jako i mocno nieprecyzyjną odpowiedź i... ukłon w stronę klienta.
A zwykle problem tkwi w ASO, które za wszelką cenę - nawet cenę gadania bzdur - chce zarobić na kliencie. I większość klientów na to się niestety nabiera, tym bardziej że w innych markach jest inaczej niż u Toyoty.