A są jacykolwiek tani i dobrzy fachowcy ?

(Znam jednak dwóch,bardzo drogich i bardzo złych fachowców. Jeden jest genialnym fachmanem, od silników aut z grupy WV. Naprawiał silnik, przez dwa miesiące.W dzień odbioru auto za cholerę nie chciało odpalić.Okazało się że geniusz rozebrał Ke-jetronica,i nie potrafił złożyć.Jedynym plusem oddania auta w ręce tego głąba, było to, że przekonałem się ile potu trzeba wylać, przy ręcznym szlifie i polerce kanałów, oraz komór spalania głowicy.Drugi to fachura od automatów.W USA praktykował

podobno.Za kasę wydaną w jego warsztacie,spoko kupił bym Camry, w bardzo przyzwoitym stanie. W tym przypadku,też plus się znalazł.Pośrednio,dzięki temu bydlakowi dowiedziałem się o istnieniu Camry.