Do silnika 1,8 najbardziej zalecany przez Toyotę i takiego używa fabryka to 0W-20.
Jak pisałem ja i Lew - naszym obiektywnie subiektywnym zdaniem auto pali na tym oleju trochę mniej niż na np. zalanym na I-wszym przeglądzie u mnie w ASO 5W-30.
Chcę wrócić do 0W, dodatkowo po zapytaniu mailowym do TMP dostałem info, że MOŻNA olej przywieźć samemu do ASO na przegląd, ma on tylko zgadzać się ze specyfikacją. No i tutaj jest... dziwnie.
Zawsze uczono mnie, że pierwsza liczba np. 0W określa odporność na niskie temperatury, a druga - na wysokie. Moim zdaniem 0W na początku, niezależnie od tego co jest na końcu określa i informuje o takiej samej odporności i zachowaniu w niskich temperaturach: zarówno 0W-20 jak 0W-40. I odwrotnie rzecz jasna - z drugą liczbą.
Ale trafił się jakiś PONOĆ specjalista (hmm....

), który twierdzi, że 0W-30 to CO INNEGO niż 0W-40 (tego samego producenta: dla przykładu Castrol ma 0W-30 i 0W-40) w sensie INNYM niż tylko wysokie temperatury. Prawda to? Jak na mój gust, to w sensie odporności na wysokie temperatury i obciążenie lepszy jest ten 0W-40, ale POZA TYM czyli w niskich temp. i rzadkości - obydwa spełniają tę samą normę 0W. Czy norma jest inna w dolnym zakresie dla obydwu?
Bo tak sobie myślę, żeby wziąć albo ten albo ten, obydwa mam w tej samej cenie 149 zł.
Na mój gust i poziom wiedzy to ten 0W-30 jest lepszy niż 0W-20 toyotowski, a najlepszy to 0W-40.
Mam rację czy się mylę?
