Jeżeli chodzi o baterię HV i układ hybrydowy to tylko serwis, przed kupnem wybranego samochodu bezwględnie się umówić na takowy w ASO. Kosztuje to ok 400PLN, więc wypada być już dość mocno zainteresowany samochodem

Gdyby poprzedni właściciel (wzgl. autokomis) się przed tym wzbraniał, to niech spada, widocznie ma coś do ukrycia. Ja umoczyłem w jednego Priusa przed kupnem, zanim się na mojego zdecydowałem. Mając VIN samochodu warto sprawdzić w internecie w odpowiednich serwisach, czy samochód występuje w bazach danych np. pojazdów kradzionych itp.
Toyota ma swoje samochody rejestrowane w bazie danych i stamtąd (podczas takiego przedsprzedażowego przeglądu) można się dowiedzieć czy samochód brał udział w akcjach serwisowych, naprawach gwarancyjnych etc. Oczywiście jeżeli samochód był robiony w jakimś garażu u Pana Mietka, to takich danych w komputerach nie będzie. Pocieszać się można tym, że Prius jeszcze nie trafił pod przysłowiowe strzechy i właściciele raczej korzystają z ASO i oryginalnych części podczas napraw. Napraw jako takich nie ma, jeżeli samochód był niewalony, bo to wynika z niezawodności naszego ulubionego modelu samochodu

jak i marki Toyota generalnie :D
W sumie wszystkie powyższe uwagi odnoszą się do każdego używanego samochodu, nie tylko hybrydy.
Bolączki? hmm - nad tym muszę się zastanowić.
Może zobacz sąsiedni wątek odnośnie awarii układu hybrydowego. Kolega miał pecha i coś mu tam nie bangla, a okazuje się, że nie we wszystkich ASO w Polsce mają temat opanowany. Sytuacja dość wyjątkowa, ja podpytywałem w ASO w Trójmieście czy miewali przypadki podobnych awarii i/lub wymiany baterii - mieli - raz - kiedyś, było to na gwarancji i sami już nie pamiętają.
Samą baterię oczywiście można sprawdzić domorosłymi metodami, ale nikt przed sprzedażą nie udostępni Ci samochodu w celu wybebeszenia całego pakietu zza tylnej kanapy i porobienie pomiarów poszczególnych ogniw.
Oczywiście im nowszy samochód, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie jeszcze objęty gwarancją na cały układ hybrydowy + bateria. Nawet nie mając książki serwisowej, tylko na podstawie VIN'u, jeżeli auto pochodzi z Unii Europejskiej.
Słaba widoczność do tyłu - nachylenie dzielonej tylnej szyby ogranicza pole widzenia. dlatego zdecydowałem się na opcje z kamerą cofania, która wyśmienicie się sprawuje.
Innych grzechów nie pamiętam, jak mi coś do głowy przyjdzie, to się podzielę.
Poniżej link do artykułu o używanej Gen II (ja jednak nadal będę rekomendował Gen III
http://www.magazynauto.pl/uzywane/opinie/news-uzywana-toyota-prius-ii-2004-2009,nId,999934