Autor Wątek: [2.2] Wymiana tylnej poduszki silnika automat '95  (Przeczytany 1742 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline vojtek_r1

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 79
  • Płeć: Mężczyzna
[2.2] Wymiana tylnej poduszki silnika automat '95
« dnia: 27 Stycznia 2014, 14:15:13 »
Przeszukałem forum w celu znalezienia info dotyczącego wymiany tej poduchy, ale nie znalazłem.

Chodzi dokładnie o tę, która jest z tyłu silnika (ta podobna do przedniej).

Jak do niej się dostać? Jakieś specyficzne narzędzia pracy są potrzebne? Proszę o porady (najlepiej step by step - jeśli ktoś już to robił)

O ile pozostałe spokojnie dadzą się zdemontować/wymienić, to z tą jest problem (bynajmniej ja takowy posiadam).

Z góry dziękować za pomoc!  :cheesy:
« Ostatnia zmiana: 02 Lutego 2014, 12:10:32 wysłana przez marcinm »

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wymiana tylnej poduszki silnika Camry 2.2 5S-FE automat '95
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Stycznia 2014, 16:08:04 »
Z tego, co pamiętam, to zdemontować trzeba na początek górną poduszkę, poluzować przednią, podlewarować silnik, odkręcić tylną poduchę, podnieść trochę silnik i powinna wyjść. Może coś po drodze pominąłem, ale robiłem to dawno. Pozostałe działania dopiszą koledzy lub wyjdą Ci w robocie.

Offline marcin

  • Moderator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8192
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Wymiana tylnej poduszki silnika Camry 2.2 5S-FE automat '95
« Odpowiedź #2 dnia: 27 Stycznia 2014, 16:23:47 »
Najgorzej ją odkręcić od silnika, potem już idzie.
3VZ.pl



Offline tomekm

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 359
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wymiana tylnej poduszki silnika Camry 2.2 5S-FE automat '95
« Odpowiedź #3 dnia: 27 Stycznia 2014, 20:17:26 »
Najlepiej robi się w dwie osoby, ktoś bujnie i przytrzyma Ci silnik, żeby łatwiej było ją wyciągnąć po odkręceniu wszystkich mocowań.Z podnoszeniem silnika mam złe wspomnienia, bujnięcie wyszło lepiej. Z "must have" polecam WD-40 albo jakiś inny penetrator, kardanik (najlepiej dwa, jak jeden urwiesz, zawsze masz drugi), długą grzechotkę albo przedłużkę do tejże, fajnie robi się na kanale. Ja ściągałem pokrywę zaworów, żeby się tam dostać.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl