zależy co Ci zostało w środku
jeśli ta długa tuleja zewnętrzna a wyszedł trzepień to temat do uratowania
musisz jednak się uzbroić w narzędzia i to porządne typu długie gwintowniki
zalewasz gniazdo z urwaną świecą naftą na noc czy ile tam się da nie krócej niż noc
gwintujesz to co zostało potem podkładasz na górze dystans i wkręcasz porządną śrubę z podkładką tak aby opierała się o dystans, pamiętaj że gwint musi łapać na kilka zwojów zanim zacznie ciągnąć, regulujesz to podkładkami (wkręcając wyciągasz świece)
śruby twardości 8,8 lub 10,8
nie zapominaj mierzyć na jakiej wysokości świecy jesteś, czyli świeca obok na stole i suwmiarka w ręku
wyciągałem tak już trochę świeczek gdzie też tylko rozwiązaniem było zdjęcie głowicy itd ale to żmudna robota