jak w temacie
zaczęło sie od wymiany świec zarowych... a raczej próby
okazały siętak zapieczone że żarniki oddzieliły sie od części gwintowej no i w efekcie tego trzeba było zdjąć głowicę(potem ją splanować) a przy okazji wymieniono gumki uszczelniające zaworów, wyczyszczono zawory, wyczyszczone zostały wtryski, mam nowe uszczelki na głowicy, przy okazji znowu wymieniono pasek rozrządu i symeringi obu wałów (stary pasek był zaolejony poniewaz poprzednie symeringi zostały źle załozone).
teraz autko siędociera - muszą (mam) wymienic olej na full syntetik żeby wypłukac ten syf co tam jest (przez ok. 1000km) i zalać znowu normalny olej.
musze przyznać że obiektywne odczucia sa jak najbardzoej ok - jakby lepsza elastycznośc (zobaczymy co ze zużyciem ropki)
pozdr.
8)