Haha, no wlałam wybrakowaną

Ale zawsze tam tankowałam i było ok

Niech się cieszy, że na przywitanie dostał pod korek. Nowy ma na razie robocze imię Nowy, nie wiem, jak go nazwać, córa upiera się, żeby był Bielik. Udaję, że mi się podoba

Coraz lepiej dogaduję się z pedałami

i przetestowałam korzystanie z audio Nowego do gadania przez telefon. Dla mnie to radocha ogromna, wiem, wiem, co w tym takiego niezwykłego. Ale przynajmniej bezpieczniej.
Spróbuje wrzucić foty ale nie pamiętam, jaki zdjęciownik polecał Paba

tam nie trzeba było pomniejszać zdjęć.